środa, 20 maja 2015

Wycieczka

Hej!
Dzisiaj mam dla Was post o wycieczce. Zapraszam!

Zacznijmy od zbiórki- 5:45. Taa... Znając naszą klasę, wydawałoby się, że wszyscy się spóźnią, a tu takie BUM! Nie spóźnił się nikt. No, może z wyjątkiem nauczycieli.


Cóż, co  do jazdy autokarem mogę powiedzieć dwie  historie, bo to, co działo się z przodu, przy nauczycielach, a to, co z tyłu, z dala od nich - to dwa różne światy. Z przodu - czytanie, spanie, grzeczne słuchanie cichej muzyki, spokój, rozmawianie z nauczycielami, lub ciche rozmowy z koleżanką.


Z tyłu - głupawka, jedzenie zabronionych czipsów, wstawanie z miejsc, muzyka na full, wrzask.
Ja i moja przyjaciółka siedziałyśmy najpierw z przodu, potem przesiadłyśmy się do tyłu ( nauczycielka chciała się zamienić :O ). I mówię z pełnym przekonaniem - z tyłu NAJLEPIEJ!
Z przodu jest nudno, z tyłu MEGA!


Pierwszym miejscem, które odwiedziliśmy, był Żuraw w Gdańsku. Zwiedzaliśmy jakieś Morskie Muzeum. Jedna część znajdowała się w Żurawiu, druga, nowoczesna, w budynku obok. Najlepiej było w interaktywnej sali. Stał tam statek, a także " magazyn " z plastikowymi owocami. Część klasy miała bazę na statku, a druga część w magazynie. Ja należałam do magazynowców :D. 


Drużyna ze statku pokradła nam owoce, a potem my je odbiliśmy :D. Niestety, statek zaczął się trząść, nauczyciele na nas nawrzeszczeli. Poszliśmy stamtąd. Później udaliśmy się do kościoła Najświętszej Marii Panny. Jako, że mam lęk wysokości zostałam na dole. Miałam dwójkę towarzyszy. 


Zostałam z Wojtkiem i Martyną. Chodziliśmy po kościele, potem usiedliśmy w ławce, rozmawialiśmy. Po jakimś czasie musieliśmy się gdzieś przesiąść, bo przyszły jakieś staruszki z Niemiec. 


Później mieliśmy czas wolny, a potem pojechaliśmy do fokarium. Następnie pojechaliśmy do Chłapowa, miejsca, w którym spaliśmy. Jak to określiła Natalia:
" Gdyby przyjechał tam sanepid, z pewnością zamknięto by ośrodek".
Robaki na oknie przy wejściu, brak prądu w niektórych pokojach, grzyb pod prysznicem, brak światła w łazience.


Później poszliśmy na obiado-kolację. Siedziałam z genialnymi chłopakami - BEKA BYŁA. Zacytuję ich dialog podczas jedzenia zupy.

- Uuuu, Fiflun, ale będą rewolucje jak to zjem!
- Really?
- No, tak tak, Ksawier!
- Ej, lol. Wiśnia, idź ukraść chleb, bo się tym nie najem.
- O kurde, zaczynają się rewolucje!!!
- Fiflun, idź do pani powiedzieć, żę musimy wracać, bo Wiśnia się poszcza!

To tylko kawałek tego dialogu. Po prostu THE BEST.


Potem poszliśmy na plażę, gdzie dziewczyny z A rozwaliły klif (tia) i dostały uwagę. Bawiliśmy się w "uwaga człowiek". Potem wróciliśmy do hotelu. Nauczyciele w tajemnicy przed panią od historii przesunęli ciszę nocną na 00:00. Zaryzykowałam dostanie uwagi, i razem z koleżankami z innego pokoju poszłyśmy do pokoju kolejnych koleżanek, który mieścił się piętro niżej. Siedziałyśmy, rozmawiałyśmy. Gdy usłyszałyśmy na korytarzu na dole ( drzwi totalnie niedźwiękoszczelne) usłyszałyśmy panią od historii, wszystkie pobiegłyśmy do mojego pokoju. Okazało się, że do Martyny i Olgi przyszły już dwie Wiktorie :) .


I tak wszystkie dziewczyny z klasy znalazły się w naszym pokoju. Marta zostawiła swojego iPhone'a, żeby u nas się ładował, bo w jej pokoju nie było prądu. Chwilkę się nim pobawiłam *.* . Nauczyciele zabrali nam telefony kiedy się kąpałam. 


Rano pani powiedziała nam, że nasz kolega, kiedy go budziła, powiedział ( zrobię białą czcionkę Ci, którzy chcą przeczytać - zaznaczają):
-Chuj Ci w dupę!
Przepraszam za wulgaryzmy. 

Zjedliśmy śniadanie. Wszyscy nauczyciele powiedzieli, że nie możemy kupić czipsów na drogę. 
***
Została z nami jedna nauczycielka, wicedyrektorka, wcześniej była przeciwniczką czipsów. Inni nauczyciele poszli. Chłopacy zapytali czy mogą kupić czipsy. Odpowiedź pani - MEGA :
"Kupujecie, co chcecie, dzieciaki"
I tu widać wpływ otoczenia. Na sto procent.


Pojechaliśmy do Gdyni, na przedstawienie w teatrze muzycznym. Dotarliśmy godzinę przed czasem, więc każda klasa poszła w swoją stronę - my na plac zabaw i lody, D- do Sturbuksa'a. Natomiast A ( ich wychowawczynią jest pani od historii) stało przed teatrem -_- .


Nie wiem, czy przedstawienie było fajne, bo zasnęłam. Ewidentnie czułam wyczerpanie. Dzień wcześniej spałam pięć godzin przed wyjazdem na wycieczkę, sześć w tym ośrodku. Dziewięć godzin snu, na dwa dni... Naprawdę? Mam tylko 12 lat, więc nie mam wytrzymałości, jak dorosły człowiek, w tym przypadku nauczyciel. Do tego odurzenie aviomarinem.


Następnie udaliśmy się na obiad i statek - Błyskawicę. Po tych atrakcjach pojechaliśmy do gdańskiego zoo. Podróż była długa, nie wiem czemu, bo właściwie odległość między Gdańskiem i Gdynią nie ma zbyt wiele kilometrów.


W zoo zjadłam gofra i lody oreo - pyszne. Z koleżanką i przyjaciółką poszłyśmy do żyrafiarni. Chodziliśmy po zoo. Naprawdę świetne miejsce!



Droga powrotna minęła mi na dyskusjach z Adamem, słuchaniu muzyki i " Franklin ma ebole ".
Wycieczka była świetna! Pozostanie dla mnie miłym wspomnieniem!
Pozdrawiam!


~Zuzu

22 komentarze:

  1. Bardzo fajnie :)

    Bardzo proszę o poklikanie w linki u mnie w poście,bardzo mi na tym zależy. Jeżeli poklikasz napisz,a ja się odwdzięczę czymkolwiek chcesz :)

    http://martynencjatestuje.blogspot.com/2015/05/favorite-items-collage.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajny post :) wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny post! będę częściej wpadać ;)
    jullia2452.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajny post :) wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytam Twoje posty już od jakiegoś czasu i prawie każdy post ma w sobie coś śmiesznego. Masz naprawdę zabawną klasę.
    Twoja wycieczka musiała być naprawdę świetna, skoro tak o niej opowiadasz. Z opowieści wynika, że było dużo atrakcji. (:
    Znam stan odurzenia aviomarinem. c; Kiepsko się wtedy człowiek czuje.
    Twój kolega, budzony przez panią, musi być odważny. Chociaż myślę, że po tak krótkim śnie, zareagowałabym tak samo.
    Również miałam mieć wycieczkę (do Sandomierza, Ojca Mateusza, itp.^^), ale w ostatniej chwili musiałam zrezygnować. Coś mi 'wypadło'.

    Pozdrawiam ♥
    przepraszam-ze-kocham.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. widzę udana wycieczka, współczuje tamtej klasie :) zapraszam do mnie, jesteś mile widziana :) www.aleksandramoryn-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. O tak, na tyłach jest najlepiej :) Fajna wycieczka, na pewno dobrze się wybawiłaś :) Współczuję trochę z tą panią od historii, u nas jedliśmy co chcieliśmy i mieliśmy normalnie czas do północy na chodzenie po pokojach :D Kolega też bardzo sympatyczny :D I zdjęcia ładne ;)
    http://sloiczeknutelli.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Ważne, że się wyszalałaś, haha ;). Wycieczki klasowe zawsze są ciekawe. Ja jak dotąd byłam w stolicy, Łodzi i Krakowie.
    Kraków był zdecydowanie najpiękniejszym miejscem. Takie typowe stare miasto, ,,miasto z klimatem i tradycją" jak ja to mówię ;D. Najpiękniejsze są moim zdaniem właśnie takie stare miasta, nietknięte zbytnio nowoczesnością, jak Warszawa. Kocham stare budynki w nich. Najbardziej te przedwojenne. Przywołują powiew historii.
    Wiele takich budynków jest niezamieszkałych, służą zwykle jako ,,domy na pokaz". No i zabytki... To jest tak piękne, że jak raz się zobaczy, doświadczy - to nie da się zapomnieć ;D.

    Cieplutko pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  9. Wycieczki klasowe zawsze były mega... to jedna z rzeczy, których już mi brakuje po zakończeniu szkoły :(

    sarahfrompl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. super post i ładne zdjęcia:)

    Zapraszam na mojego bloga, a jeśli Ci się spodoba- zaobserwuj:)
    http://julia-iggy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. No to fajna wycieczke milas :)
    http://official-patty.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. no była na pewno ciekawa wycieczka ;) a z tyłu zawsze jest lepiej i fajniej :D
    adgam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Genialne zdj ♥

    http://sisters-of-the-case.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. wycieczki z klasą są super! :D sama jadę na trzydniową za tydzień i już nie mogę się doczekać :D

    OdpowiedzUsuń
  15. zawsze na tyle jest najlepiej :P
    Zazdroszczę wycieczki choć w sumie w podstawówce chyba miałam podobną, ale teraz też z chęcią bym się wybrała :)

    vanillia96.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Śliczne zdjęcia! Rzeczywiście na tej wycieczce musiało być świetnie! :)
    Będę zaglądać tu częściej dlatego obserwuję! :)
    Poklikasz u mnie?
    http://meandmy-woorld.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. ja nad morze jade za miesiąc ijuż sie doczekac nei moge!

    http://zyciowa-salatka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Ładne zdjęcia obs za obs ? jeśli tak to zacznij i napisz u mnie
    http://zuzu781.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Fajne zdjęcia:)
    Obserwuję i zapraszam do mnie:
    http://swiatany.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Wooow, jaki ze mnie fejm mój cytat na twoim blogu. <3 Ja też miło wspomina wycieczkę. ♥ Ładne zdjęcia. ^^ Na tyłach najlepiej, ale oczywiście musiałam siedzieć prawie na początku. ._. Taaak Nikos i jego akcja z tym tekstem najlepsza ;D Łejki, Łejki Nikodem. =D Przedstawienie było fajne, choć trochę nudne, nie dziwię się, że zasnęłaś. ;p Super blog <3

    OdpowiedzUsuń
  21. Ta wycieczka była jedną z najlepszych.Akcja z Nikosem będzie długo wspominana :D
    Nasza klasa jest zwariowana dosłownie :p
    Superaśny blog<3
    Pozdrawiam<3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadam się, nasza klasa jest zwariowana, szalona, zboczona i definitywnie najlepsza. ;p

      Usuń