poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Nudy

Hej!
Rok szkolny zacznie się jutro.
Nie mówmy o tym.

Niestety, ale na razie nie będę pisać na blogu.
W zasadzie to nie zamierzam pisać w ogóle. Jestem jedną z tych osób, które raczej nie zabawią się w bloga, rysowanie i inne "zainteresowania"  dłużej niż miesiąc. Blog, rzeczywiście, znudził mi się dość szybko. 

W mojej opinii pisanie bloga na siłę nie ma sensu. Poza tym, chcę się zająć nauką i ogólnie życiem związanym ze światem, bez zmartwień o kawałek internetu zwany ZUZIOLANDIĄ.

Ostatnimi czasy moją ulubioną rozrywką stało się czytanie blogów o Harrym Potterze.
Takich blogów ( Drapple XD  Draco/Jabłko):

Zatem żegna Was Zuzia, dziewczyna, która zaczęła pisać bloga z nudów i skończyła go pisać z tego samego powodu. Blogowanie nie jest dla mnie.

Pozdrawiam!

Podpisano:
Zuźka,
Zuza,
Zuzia,
~Zuzik
~Zuzu

PS. To wszystkie podpisy, których używałam :D


wtorek, 11 sierpnia 2015

Powracam!

Hej!
Tak, to ja. Zachciało mi się pisać. Teraz.

A tak na serio, to zmotywowała mnie Natalia z bloga http://nie-ma-smutku.blogspot.com/ ;) Wygrałaś. Nawet nie musiałaś za dużo robić, a zmobilizowałaś mnie do pisania. 

I swoją drogą, to Natalia zasługuje na dużo więcej obserwacji, wyświetleń, i komentarzy, niż ja. Jest systematyczna, ma świetnego bloga, świetny styl pisania, dodaje dużo zdjęć. No i jest Potterhead :D Tak, tak, Potterhead są więcej warci niż mugole :,D ! Ja również dołączyłam do tego jakże WSPANIAŁEGO fandomu, i jestem bardzo zadowolona ;) W najbliższym czasie zamierzam zrobić Harry Potter TAG. 


Cóż, wakacje zakończą się za 22 dni... Tak, to bardzo dużo czasu, biorąc pod uwagę, że postanowiłam zrobić jeszcze kilka rzeczy:

1. Wykąpać się w jeziorze.
2. Iść na basen.
3. Nauczyć się DOBRZE jeździć na rolkach ( już tylko skręcanie :D).
4. Zorganizować Olimpiadę Podwórkową ( z mojej strony nic się nie dowiecie na ten temat, może Zuza z historie-zuzy.blogspot.com zdradzi coś więcej, ale wątpię) .
5. Nauczyć się robić gofry.
6. Spotkać się z koleżankami z klasy.
7. Przeczytać po raz DRUGI całą serię o Harrym Potterze.
8. Pouczyć się z gramatyki i innych rzeczy.

Wiem, że to ostatnie brzmi, jakby było coś ze mną nie tak, ( UCZYĆ SIĘ W WAKACJE???!!!) ale nie chcę się bardzo wymęczać w roku szkolnym, więc zaczynając uczyć się w wakacje, odejmę sobie pracy :)

Uprzedzam Was - systematyczność nie jest moją mocną stroną, więc nie liczcie na regularne posty :D

Pozdrawiam!
Zuzu

piątek, 24 lipca 2015

Po długiej przerwie

Hej!
Ostatni porządny post pojawił się miesiąc temu. Pojawiły się nawet pytania, czy to koniec z blogiem. Otóż...
NIE!

Nie zamierzam usuwać bloga, ale długie przerwy (miesiąc, może pół roku) są jak najbardziej prawdopodobne. Na szóstą klasę mam ambitne plany. Zresztą, im człowiek starszy, tym więcej od niego oczekują, więc wiem, że będę miała wiele obowiązków. 

I jeszcze jedna sprawa. Pisanie bloga NIE daje mi radości, satysfakcji. Niczego, co dawałoby powód, aby pisać. Na pewno tu wrócę :). Jednak po porostu szybko się nudzę. Bloga mam już pół roku i wydaje mi się on... NUDNY.

Przepraszam osoby, które lubią go czytać, ale przerwy będą, i to znaczne. Ale mogę robić posty typowo ze zdjęciami, bo fotografia jest czymś co lubię i chcę się tym dzielić. Pisanie zresztą też. Ale do pisania potrzeba weny, a wena to już inna sprawa....

Pozdrawiam!

~Zuzu
PS Jestem Potterhead!

poniedziałek, 22 czerwca 2015

Liebster Blog Award i takie tam inne

Hej!
Bardzo przepraszam za DŁUGĄ przerwę w porządnych postach, ale szkoła i inne sprawy spowodowały, że blog po prostu zostawiłam. Po drugie to nawet nie chciało mi się tu pisać. Jednak zostawmy temat niepisania. Zostałam nominowana do Liebster  Blog Award , czyli LBA. Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za dobrze wykonaną robotę. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował. Zaczynamy! Zostałam nominowana przez http://www.boograniczanastylkoumysl.blogspot.com/. Bardzo dziękuję za nominację!


1.  Początki blogowania - jak je wspominasz?
Hah, miałam wtedy 9 lat i prowadziłam bloga o MovieStar Planet :D . W ogóle nie wiedziałam, że na popularność bloga trzeba zapracować, dlatego też byłam zawiedziona, że nie miałam żadnych komentarzy :D .

2. Skąd pomysł na taką nazwę bloga?
Tak po prostu. Zuziolandia została wymyślona spontanicznie.

3. Czy ktoś pomagał Ci w wyglądzie bloga? Jeśli nie, opowiedz o tym jak go tworzyłeś.
Sama tworzyłam wygląd. Nagłówek wykonałam z pomocą strony picmonkey.com, którą serdecznie Wam polecam. Trochę pobawiłam się opcjami bloggera i wyszło takie cuś jakie widzicie :D .

4.  Co motywuje Cię do pisania postów?
Niestety, sama muszę się zmotywować. Inaczej, po prostu nie piszę.


5. Masz jakiś autorytet?
Jeżeli chodzi o blogowanie - raczej nie.

6. Czy Twoim zdaniem wiek ma wpływ na odpowiedzialność?
Nie.

7. Co jest Twoją inspiracją? 
Codzienność.

8. Co jest ważniejsze - uroda, czy intelekt?
Intelekt :D

9. Jak myślisz, co daje nam najwięcej szczęścia w życiu, a co jest niesprawiedliwe? Uzasadnij.
Uważam, że bardzo dużo szczęścia daje fakt, że osoby, na których nam zależy (np. rodzina) również nas kocha i docenia. Jednak każdemu szczęście daje co innego, to zależy od człowieka. Natomiast za niesprawiedliwość uznaję płacenie za błędy innych.

10. Jaka jest najzabawniejsza rzecz, w jaką wierzyłaś w dzieciństwie?
Myślałam, że ludzie w Egipcie mieszkają  w piramidach :D

11. Masz jakieś ulubione cytaty, życiowe motto?
Tak. Zawsze jest dobrze :D Sama wymyśliłam!


Ja nominuję:


Oto pytania dla nominowanych:
1. Jak długo prowadzisz bloga?
2. Czy długo zastanawiałaś się nad założeniem bloga, czy była to raczej spontaniczna decyzja?
3. Twoim zdaniem - jaki wiek jest dobry na prowadzenie bloga? Uzasadnij.
4. Czy blogowanie zmieniło coś w Tobie?
5. Czy wzorujesz się na kimś ( nie chodzi o bloga, ogólnie)?
6.  Warto ryzykować?
7. Jakie masz plany na wakacje?
8. Masz samsung'a czy iPhone'a?
9. Czy żałujesz, że założyłaś bloga?
10. Co sądzisz o Carpe Diem ( Chwytaj Dzień)?
11. Oceń swoje życie w skali od 1 do 5. Uzasadnij wybór.


Bardzo dziękuję za przeczytanie posta. Pozdrawiam!
Zuzu :D
PS Zdjęcia zrobiłam w pobliżu mojej działki. Naprawdę piękne miejsca :)

piątek, 12 czerwca 2015

Zmiany

Hej!
Tak, to ja. Wyszłam z wprawy. Zaraz zasnę. Ech, nieważne. Weekend będzie MEGA SZALONY. Jutro na 11:00 urodziny koleżanki, na 14:00 festyn szkolny ( ja przychodzę na 12:30, bo pomagam w przygotowaniach), o 17:00 na lody, o 20:00 wieczór filmowy, rano na 11:30 do kościoła, a na 13:00 kolejne urodziny. 

Wystawienie ocen już było. I...
5.0, zachowanie wzorowe!!! WOW. Jestem w ogromnym szoku!
Oczywiście, bardzo się cieszę! Nie mogę się doczekać wakacji, ale będę tęsknić za klasą i niektórymi nauczycielami. Jednak we wrześniu wrócę z nowym zapałem, a puki co - idę spać.

Usunęłam z obserwowanych blogi osób, które nie komentują moich postów albo zwyczajnie przestały pisać. Obserwuję tylko 13 blogów, zatem teraz blogowanie znów stanie się przyjemnością, a nie obowiązkiem ;)

POZDRAWIAM!!!


Zuzia

niedziela, 24 maja 2015

Taki oglądacz i nieogar - co pokazuje koniec roku szkolenego

Hej!
Znowu taki dziwny post.
Rozmarzona.
Nieogarnięta. 
Szczęśliwa.
Rozbawiona.

Taka jestem teraz. Dlaczego? Nie wiem. Codziennie myślę o tym jak to będzie fajnie, kiedy nastąpi to, to i to. Mało tego! Ciągle o tym gadam. Zastanawiam się czy moja paplanina ma sens... Dobra zostawmy ten temat :D .

No i właśnie. Mam tyle czasu, a piszę po nocach. Ale to dopiero przedsmak tego, co będzie w wrześniu - konkurs przedmiotowy. To takie ważne, wspaniałe, wielkie. Jak będę laureatką, to zmienię wygląd bloga. Na taki profesjonalny.

Zapewne we wrześniu będzie mało postów. W październiku, listopadzie też. Najprawdopodobniej grudzień da chwilę wytchnienia. A potem styczeń... Wówczas rocznikowo będę miała trzynaście lat... Jak ten czas szybko leci... 

Zauważyłam też, że wiele bloggerek robi posty o dzieciństwie, jakie to ono było wspaniałe. Natomiast ja nie wyrwałam się z niego w żadnym stopniu. Myślę też, że prędko to nie nastąpi. To chyba dobrze. Moje rówieśniczki mają inne zainteresowania, zajęcia, sposób spędzania czasu wolnego, a nawet organizację i styl życia. Taki bardziej przybliżony do nastolatek.

Ja się wyróżniam :D , to dobrze, bo dzięki temu jestem na wyjątkowym miejscu w klasie, szkole. Takim MOIM, niczyim innym. Wspaniałym. 

Jakie refleksje... Jednak w rzeczywistości nie myślę o poważnych rzeczach. Moje plany na gimnazjum są tak sprecyzowane, że aż wcale. Zamierzam zgłosić się do wszystkich, które przypadną mi do gustu, a wyboru dokonać potem. 

Nie zdarza mi się myśleć poważnie. Wszystko traktuję tak... na luzie. Moje nerwy są rzadkością. Żyję spontanicznie, nie planuję. W styczniu przez tydzień prowadziłam kalendarz... To byłnajgorszy tydzień mojego życia. Tak robiłam, że prawie się zarobiłam :D

Żyj spontanicznie, spełniaj marzenia, a będzie OK :D



A tak swoją drogą, to dzisiaj przewróciłam się na rolkach i mam prawdziwy BÓL DUPY :D Haha!


Pozdrawiam!
~Zuzu

środa, 20 maja 2015

Wycieczka

Hej!
Dzisiaj mam dla Was post o wycieczce. Zapraszam!

Zacznijmy od zbiórki- 5:45. Taa... Znając naszą klasę, wydawałoby się, że wszyscy się spóźnią, a tu takie BUM! Nie spóźnił się nikt. No, może z wyjątkiem nauczycieli.


Cóż, co  do jazdy autokarem mogę powiedzieć dwie  historie, bo to, co działo się z przodu, przy nauczycielach, a to, co z tyłu, z dala od nich - to dwa różne światy. Z przodu - czytanie, spanie, grzeczne słuchanie cichej muzyki, spokój, rozmawianie z nauczycielami, lub ciche rozmowy z koleżanką.


Z tyłu - głupawka, jedzenie zabronionych czipsów, wstawanie z miejsc, muzyka na full, wrzask.
Ja i moja przyjaciółka siedziałyśmy najpierw z przodu, potem przesiadłyśmy się do tyłu ( nauczycielka chciała się zamienić :O ). I mówię z pełnym przekonaniem - z tyłu NAJLEPIEJ!
Z przodu jest nudno, z tyłu MEGA!


Pierwszym miejscem, które odwiedziliśmy, był Żuraw w Gdańsku. Zwiedzaliśmy jakieś Morskie Muzeum. Jedna część znajdowała się w Żurawiu, druga, nowoczesna, w budynku obok. Najlepiej było w interaktywnej sali. Stał tam statek, a także " magazyn " z plastikowymi owocami. Część klasy miała bazę na statku, a druga część w magazynie. Ja należałam do magazynowców :D. 


Drużyna ze statku pokradła nam owoce, a potem my je odbiliśmy :D. Niestety, statek zaczął się trząść, nauczyciele na nas nawrzeszczeli. Poszliśmy stamtąd. Później udaliśmy się do kościoła Najświętszej Marii Panny. Jako, że mam lęk wysokości zostałam na dole. Miałam dwójkę towarzyszy. 


Zostałam z Wojtkiem i Martyną. Chodziliśmy po kościele, potem usiedliśmy w ławce, rozmawialiśmy. Po jakimś czasie musieliśmy się gdzieś przesiąść, bo przyszły jakieś staruszki z Niemiec. 


Później mieliśmy czas wolny, a potem pojechaliśmy do fokarium. Następnie pojechaliśmy do Chłapowa, miejsca, w którym spaliśmy. Jak to określiła Natalia:
" Gdyby przyjechał tam sanepid, z pewnością zamknięto by ośrodek".
Robaki na oknie przy wejściu, brak prądu w niektórych pokojach, grzyb pod prysznicem, brak światła w łazience.


Później poszliśmy na obiado-kolację. Siedziałam z genialnymi chłopakami - BEKA BYŁA. Zacytuję ich dialog podczas jedzenia zupy.

- Uuuu, Fiflun, ale będą rewolucje jak to zjem!
- Really?
- No, tak tak, Ksawier!
- Ej, lol. Wiśnia, idź ukraść chleb, bo się tym nie najem.
- O kurde, zaczynają się rewolucje!!!
- Fiflun, idź do pani powiedzieć, żę musimy wracać, bo Wiśnia się poszcza!

To tylko kawałek tego dialogu. Po prostu THE BEST.


Potem poszliśmy na plażę, gdzie dziewczyny z A rozwaliły klif (tia) i dostały uwagę. Bawiliśmy się w "uwaga człowiek". Potem wróciliśmy do hotelu. Nauczyciele w tajemnicy przed panią od historii przesunęli ciszę nocną na 00:00. Zaryzykowałam dostanie uwagi, i razem z koleżankami z innego pokoju poszłyśmy do pokoju kolejnych koleżanek, który mieścił się piętro niżej. Siedziałyśmy, rozmawiałyśmy. Gdy usłyszałyśmy na korytarzu na dole ( drzwi totalnie niedźwiękoszczelne) usłyszałyśmy panią od historii, wszystkie pobiegłyśmy do mojego pokoju. Okazało się, że do Martyny i Olgi przyszły już dwie Wiktorie :) .


I tak wszystkie dziewczyny z klasy znalazły się w naszym pokoju. Marta zostawiła swojego iPhone'a, żeby u nas się ładował, bo w jej pokoju nie było prądu. Chwilkę się nim pobawiłam *.* . Nauczyciele zabrali nam telefony kiedy się kąpałam. 


Rano pani powiedziała nam, że nasz kolega, kiedy go budziła, powiedział ( zrobię białą czcionkę Ci, którzy chcą przeczytać - zaznaczają):
-Chuj Ci w dupę!
Przepraszam za wulgaryzmy. 

Zjedliśmy śniadanie. Wszyscy nauczyciele powiedzieli, że nie możemy kupić czipsów na drogę. 
***
Została z nami jedna nauczycielka, wicedyrektorka, wcześniej była przeciwniczką czipsów. Inni nauczyciele poszli. Chłopacy zapytali czy mogą kupić czipsy. Odpowiedź pani - MEGA :
"Kupujecie, co chcecie, dzieciaki"
I tu widać wpływ otoczenia. Na sto procent.


Pojechaliśmy do Gdyni, na przedstawienie w teatrze muzycznym. Dotarliśmy godzinę przed czasem, więc każda klasa poszła w swoją stronę - my na plac zabaw i lody, D- do Sturbuksa'a. Natomiast A ( ich wychowawczynią jest pani od historii) stało przed teatrem -_- .


Nie wiem, czy przedstawienie było fajne, bo zasnęłam. Ewidentnie czułam wyczerpanie. Dzień wcześniej spałam pięć godzin przed wyjazdem na wycieczkę, sześć w tym ośrodku. Dziewięć godzin snu, na dwa dni... Naprawdę? Mam tylko 12 lat, więc nie mam wytrzymałości, jak dorosły człowiek, w tym przypadku nauczyciel. Do tego odurzenie aviomarinem.


Następnie udaliśmy się na obiad i statek - Błyskawicę. Po tych atrakcjach pojechaliśmy do gdańskiego zoo. Podróż była długa, nie wiem czemu, bo właściwie odległość między Gdańskiem i Gdynią nie ma zbyt wiele kilometrów.


W zoo zjadłam gofra i lody oreo - pyszne. Z koleżanką i przyjaciółką poszłyśmy do żyrafiarni. Chodziliśmy po zoo. Naprawdę świetne miejsce!



Droga powrotna minęła mi na dyskusjach z Adamem, słuchaniu muzyki i " Franklin ma ebole ".
Wycieczka była świetna! Pozostanie dla mnie miłym wspomnieniem!
Pozdrawiam!


~Zuzu

niedziela, 17 maja 2015

Moje wypociny o tym co działo się kiedy nic nie pisałam :D Będzie pozytywnie :D

Hej!

Ostatnio nic nie pisałam. Wiecie - koniec roku szkolnego. Trzeba się wysilić i podciągnąć oceny.
Piękna pogoda. Rolki. Sen po 6-7 godzin. Wycieczka szkolna. Konkurs literacki.

Tak, to powody mojej nieobecności. Ostatnie dni były wspaniałe! Ogólnie to wycieczka szkolna ( o której napiszę w kolejnym poście) pokazała mi granice wytrzymałości ludzkiej. I to, że można zasnąć na ciekawym przedstawieniu w teatrze muzycznym :D . Ale o tym w następnym poście. O wycieczce. Tak, a we wtorek test kompetencji, o którym dowiedziałam się dziś ( niedziela). Nie skomentuję tego :D . Oj, chyba moje wypowiedzi w tym poście nie są zbyt złożone ;) . 

Dzisiaj ogarnęłam bloga. Jutro nauka. Jestem na dobrej drodze do upragnionego celu - OGARNIĘCIA :D . Do upragnionego dnia zostało natomiast tylko 41 dni ( WAKACJE ). Chociaż... Czy to takie upragnione... Polski.... Głupawka na polskim... Oj, nie taki upragniony. Aczkolwiek w przyszłym roku szkolnym czeka mnie konkurs przedmiotowy z języka polskiego. Jak wiadomo - apetyt rośnie w miarę jedzenia. A tegoroczne dobre wyniki z tego przedmiotu - powiększyły moje marzenia o zostaniu laureatką :D. No i oczywiście przesympatyczna nauczycielka, której doskonałość odkryłam dopiero w tym roku ( hah, jak to brzmi :D ). Ale naprawdę jest super - pod każdym względem :) .

I pozdrawiam moją kochaną mamę, która na pewno czyta cały post :D 

To tyle z moich wypocin. Nie wiem, czy wiele osób to przeczyta, ale mam nadzieję, że nie jest tak tragicznie ;). Pisząc posta nabrałam dobrego humoru :D Kocham tego bloga, choć czasem mnie wkurza - jak wszystko :D Życie jest piękne!


Pozdrawiam!
~Zuzu
PS Zmieniłam podpis - na moją "ksywkę szkolną" :D .

poniedziałek, 4 maja 2015

ULUBIEŃCY KWIETNIA 2015

Hej!
Dzisiaj mam dla Was ulubieńców kwietnia. Dodałam nową kategorię - aplikacja miesiąca. Zapraszam!

PIOSENKA


FILM


"Żony Hollywood"

Serial jest świetny z jednego powodu - BEKA Z NIEGO JEST!!! :D Haha, w ostatnim odcinku były króliczek Playboya stał w korku, bo jechał odebrać swoją mamę z lotniska, dodając, że do piesków przyjedzie babcia :D :D :D .

KSIĄŻKA

"Chłopcy z Placu Broni"
  

JEDZENIE


PICIE


WYDARZENIE

Zdecydowanie będzie to sobota, kiedy zostałam przez cały dzień sama w domu. Rodzice pojechali ogarnąć działkę przed majówką, a ja cały dzień spędziłam na podwórku. Jedliśmy lody, byliśmy na tarasie, robiliśmy pokazy tańca i wiele innych fajnych rzeczy. :)

BLOGI


APLIKACJA


Snapchat

To tyle w tych ulubieńcach. Mam nadzieję, że post się Wam spodobał. :)
Pozdrawiam!
~Zuzik

poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Burza

Hej!
Zastanawialiście się czasem nad znaczeniem burzy? Ja tak. Gdy na dworze zaczyna grzmieć, czuję strach, ale jednocześnie radość i wielkie emocje - pozytywne.


W burzy jest pewna magia. Takie strach, jednak potem wydaje się piękna, a to, co następuje po niej - jeszcze lepsze. Świerze powietrze, nowy, czysty świat. To pewien przekaz.


Musi nastąpić starach, niepewność, by nadeszła harmonia. Wiele ludzi chciałoby od razu dobra, radości, bez wysiłku i pracy. Niestety, mało osób wie, że trzeba wiele przeżyć, aby dotrzeć do piękna i szczęścia.


Burza to niebezpieczeństwo, zagrożenie. Wiele osób boi się jej. Wzbudza u nich tylko negatywne uczucia. Ja natomiast boję się jej, ale pomimo tego kocham.


Bardzo skomplikowane, wciąż pozostaje prawdziwe, wyjątkowe, magiczne...


Pozdrawiam!
~Zuzik

niedziela, 26 kwietnia 2015

Bądź sobą!

Hej!
Jakoś dzisiaj naszło mnie na rozmyślanie o gimnazjum. Jeszcze do niego nie chodzę, jednak słyszałam od wielu osób, że to najgorszy etap życia. Wszyscy twierdzą, że wówczas ludzie zmieniają się, aby zostać zaakceptowanym przez innych.


Osobiście nie lubię ludzi " sztucznych ". Mówią inaczej, myślą inaczej, a jeszcze inaczej robią. Nie wiem czy należę do tej grupy, chyba nie, bo gdybym należała to nie byłabym tu gdzie jestem i nie poznała wielu osób, a także nie zrobiła wielu rzeczy.


W obecnej sytuacji panującej na świecie trudno jest pozostać wiernym swoim przekonaniom i robić wszystko w zgodzie z samym sobą.


Pewnie każdy, kto jeszcze nie poszedł do gimnazjum ma pewne obawy. Ja również. Boję się, że społeczeństwo zmieni ludzi, których lubię, a ja, chcąc ich ratować sama w to wpadnę.


Być może to, że staram się żyć tak, żeby wszystko było tak jak moim zdaniem być powinno, zawdzięczam mojemu dziadkowi. Niektórzy mówią, że jest uparty i nie da mu się niczego wytłumaczyć.


Ja uważam, że żyje w zgodzie z samym sobą, a zawsze był dla mnie największym wzorem, ja również staram się tak robić.


Pozdrawiam!
~Zuzik

sobota, 25 kwietnia 2015

Pesymiści kontra optymiści

Hej!


Cały dzień spędziłam dzisiaj na podwórku. Ostatnio mój zapał związany ze wszystkim wygasł. Czemu? Szkoła... Odebrała mi radość z życia. Nie ma to jak odliczać dni. Jeszcze 63 dni i wakacje :D. Niestety optymizm gaszą też LUDZIE. 

*** Właśnie w tym momencie nadeszła wielka złość ***


Jak ja nienawidzę pesymistów, którzy próbują wszystkim " podcinać skrzydła ". To, że oni mają badziewne życie, to nie znaczy, że inni też muszą mieć. Kiedy zaczynam myśleć o cudownych rzeczach, wierzę, że mogę zmieniać świat, przyłazi ta ******* i wszystko psuje. Nie wiem, jak można na jakąkolwiek moją  "WZNIOSŁĄ" propozycję mówić : 
" Nie Zuzia, to się nie uda."


Nienawidzę takich ludzi. Ludzie twierdzą, że ta osoba jest realistką. Natomiast ja uważam, że nie. To jest PESYMISTKA. Tylko kto potrafi ochronić się przed pesymistami?


JA :D .
Trzeba umieć takie osoby usuwać. Nie wolno pozostawiać na nich nawet suchej nitki ;)







Pozdrawiam!
~Zuzik