środa, 31 grudnia 2014

Jaskinia marzeń #3

Przyjaciele obudzili się wczesnym rankiem. Miasto, które wieczorem wyglądało tak pięknie, w świetle porannego słońca stało się zwyczajnym, wielkim miastem. Julia wstała o piątej rano.  Postanowiła przygotować przyjaciołom śniadanie. Zrobiła im tosty. Zjedli razem tosty i zaczęli zastanawiać się co dalej mają zrobić. Doszli do wniosku, że powrót przez jaskinię to kiepski pomysł, bo przecież mogą skręcić w złą stronę i się zgubić... Tak naprawdę to nie chcieli wracać. Powrót oznaczałby szarą rzeczywistość, krytykę, smutek, łzy i przygnębienie. Czuli, że chcą zostać w tym mieście. Nie myśleli o tym, że rodzice się martwią. NIE CHCIELI wracać. Poza tym niewidzialność to świetna sprawa. Postanowili więcej dowiedzieć się o tajemniczym mieście. Jednak w głębi duszy chcieli odnaleźć dorosłych spotkanych w kawiarni. Coś podpowiadało im, że są do nich... podobni.
Ciąg dalszy nastąpi...
Zuźka

Postanowienia noworoczne

Hej!
Zastanawialiście się już nad noworocznymi postanowieniami? Tak? Nie? Ja już tak. A oto one:
  • Być miła, niezależnie od sytuacji.
  • Przejść do etapu wojewódzkiego, w konkursie z polskiego, który będzie za... ładowanie mózgu...za 12 miesięcy...heh..
Tak w ogóle to kupiłam w reserved koszulę za 19.99.! Mega tanio! Dzięki za kartę, Adam. Mówiłam, że nie lubię zakupów, ale o internetowych nie wspominałam. :)

Zuzia

Jak spędzić Sylwestra?

1. Idź do znajomych.
2. Sam zrób imprezę.
3. Czekaj, aż ktoś przyjdzie ( możesz się nie doczekać).
4. Usiądź na ławce na dworzu, albo spaceruj, podziwiaj wybuchy. XD (fajerwerki petardy :) )
5. Nie masz znajomych, twoi znajomi spędzają ten dzień z kimś innym? To smutne... Jednak jest ratunek- internet. Jesteś na MovieStar Planet? Idź do chatu, powiedz, że robisz imprezę u siebie w pokoju. Tłum gotowy. Podaj hasło do serwera w minecraft. Wpisz je na różnych portalach społecznościowych. Zróbcie kwadratowe party :).
6. Idź do sąsiada.
7. Tańcz.
8. Odliczaj.
9. Graj w simsy całą noc.
10. Oglądaj filmiki o kotach na youtube.
11. Zajmij się swoim pupilem. Większość tych włochatych przyjaciół boi się fajerwerków.
12. Słuchaj cichej muzyki.
13. Słuchaj muzyki włączonej na FUL.
14. Czytaj książki.
15. Śpi
Oto kilka moich propozycji na spędcu, napisała bya dachu, ale jest on w grudniu i nic na to nie poradzimy. Jednak stanowi to lekko inny dzień na tle wielu zwykłych. Sylwester nie musi być SZALONY. W życzeniach noworocznych wiele osób pisze "[...] szalonego sylwestra [...]". Jeśli, np. mój dziadek ma 68 lat ( ale trzyma się świetnie uprawia sporty, ma wielu znajomych, jak imprezują ze swoim bratem to zawsze siedzą do 5:15 (taka tradycja )) i nie lubi zawalania nocy, będzie rozwiązywał krzyżówki do północy, obejrzy fajerwerki i się położy, to niech to robi, bo lubi. Każdy dzień powinien być przepełniony robieniem rzeczy, które kochamy. Zatem nich ten ostatni dzień roku, będzie taki jaki chcemy, żeby był.


Życzę Wam wszystkim, żeby w 2015 roku, spełniły się Wasze wszystkie marzenia, żebyście byli szczęśliwi każdego dnia, żebyście byli zajefajnymi ludźmi, żebyście odnosili sukcesy, kochali życie i ludzi, dzielili się radością, robili to, co kochacie, żebyście byli zdrowi, silni, pełni życia, radośni, optymistycznie patrzący na świat i żebyście robili to o czym marzycie!


 
Zobaczcie obrazek na blogu opereta333.blogspot.com ( ten z kotem )... :)

Zuza

Jaskinia marzeń #2

W jaskini przyjaciele znaleźli coś czego nigdy nie zapomnieli. Kiedy weszli głębiej szum morza i podmuch wiatru zniknęły, ale pojawiło się światło. Gdy poszli jeszcze kawałek zobaczyli miasto. Rozejrzeli się i zapytali przechodzącego ulicą nieznajomego jak nazywa się to miasto. Mężczyzna jednak nie odpowiedział i poszedł dalej, jakby zupełnie nie dostrzegł grupy nastolatków. Postanowili poszukać sklepu, bo byli głodni i mieli przy sobie parę złotych. Podczas poszukiwań przechodzili obok wielu przeszklonych biurowców. W szkłach odbijali się ludzie idący ulicą i wszystko inne, ale Jurka, Cypriana, Uli, Wandy i Julii nie było widać. Dotarło do nich, że są niewidzialni. Cyprian spróbował przejść przez ścianę. Udało się. Postanowili to wykorzystać i weszli do kawiarni. Ukroili sobie po kawałku czekoladowego ciasta i usiedli przy stoliku, żeby spokojnie zjeść. Przy stoliku obok siedziała grupka młodych dorosłych. Julia i Jurek uważali, że wydają im się do kogoś podobni, ale nie wiedzieli do kogo. Dorośli popijali kawę i rozmawiali o egzaminach na studia. Można było wywnioskować, że planują iść na studia po wakacjach. Z tego co mówili, wynikało że wszyscy skończyli liceum z dobrą oceną. Wśród dorosłych była dziewczyna, która miała bliznę w tym samym miejscu co Julia i chłopak, który nie miał ręki, jak Cyprian. Dorośli wstali od stołu w tym samym czasie co nastolatkowie i poszli w stronę galerii handlowej. Przyjaciele postanowili pośledzić dorosłych. Przy okazji sami zrobili "drobne zakupy". Tak naprawdę to zdjęli stare ubrania i ubrali te ze sklepu. Oczywiście poszli do przebieralni, bo siebie wciąż widzieli. Julia ubrała miętową koszulę, Wanda jasnozielony T-shirt, Ula granatową sukienkę, Jurek żółtą koszulkę, a Cyprian bluzkę na ramiączkach, żeby nie przeszkadzał mu zwisający rękaw. Wszyscy, oprócz Uli mieli jeansy (czytaj:dżinsy) . Zupełnie zapomnieli po co tu przyszli i postanowili znaleźć jakiś hotel, bo nie chcieli spać na ulicy. Wzięli ze sklepu jakieś ubrania nadające się na piżamy i poszli poszukać sklepu spożywczego. Kiedy znaleźli sklep, wzięli kilka bułek, masło, ser, szynkę i małe opakowanie herbaty. Wszystko wpakowali do szkolnych plecaków, które wciąż mieli przy sobie. Słońce powoli znikało za horyzontem, ale ulice oświetlały liczne neony i wciąż było dużo ludzi. W oddali zobaczyli hotel wysoki na jedenaście pięter. Poszli w jego stronę. Gdy weszli do środka zobaczyli przestronną recepcję. Na tablicy informacyjnej wisiały numery pokojów i informacja dla ilu osób są one przeznaczone. Na jedenastym piętrze był apartament dla pięciu osób. Wzięli z recepcji klucz i wsiedli do windy. Kiedy otworzyli drzwi pokoju o mało nie zemdleli z wrażenia. Był to piękny apartament z wielkimi oknami. W osobnym pomieszczeniu było pięć łóżek. Na łóżkach leżała błękitna pościel. W tym samym pomieszczeniu była też szafa na ubrania. W innym pokoju była kuchnia, w której stały szafki kuchenne z białymi blatami. W apartamencie były dwie łazienki. Łazienki były luksusowe i miały pełne wyposażenie- wannę, toaletę, pralkę, zlew, i prysznic. W głównym pomieszczeniu były wielkie okna, z których rozciągał się widok na rozświetlone blaskiem neonów miasto. Przyjaciele zjedli kolację, wykąpali się i zamknęli drzwi na klucz, żeby sprzątaczki nie mogły wejść. Swoje rzeczy poukładali w szafie i postanowili, że jutro wybiorą się na większe "zakupy". Położyli się na wielkich łóżkach i zasnęli. Czuli, że to dopiero początek wielkiej przygody. Ciąg dalszy nastąpi...
                                                                                                 Zuzia

niedziela, 28 grudnia 2014

Jaskinia marzeń #1

 W poniedziałek rano trzynastoletnia Julia szła do szkoły.Wcale nie miała na to ochoty, gdyż nie była zbyt lubiana. Bardzo dobrze się uczyła. Kiedy zaczynała nową szkołę-gimnazjum myślała, że coś się zmieni i ktoś ją polubi, jednak się myliła. Po lekcjach chodziła na wzgórze znajdujące się nieopodal szkoły. Większość ludzi pomyślałoby, że Julia przesiaduje tam godzinami i uczy się, rozmyśla, albo rysuje. Dziewczyna chodziła tam, jednak z  zupełnie inne go powodu. Każdego dnia o dziewiętnastej odbywało się tam spotkanie SLOWW, czyli Stowarzyszenia Ludzi o Wielkiej Wyobraźni.Wymyślali tam różne krainy,do których chcieliby się dostać i różnych ludzi, których chcieliby spotkać. Na spotkania przychodzili też Jurek, Cyprian, Wanda i Ula. Rodzice Jurka zginęli w wypadku samochodowym i musi teraz mieszkać z przyjaciółmi rodziców, i ich synem, który ciągle dokucza Jurkowi i się z niego naśmiewa. Cyprian urodził się bez ręki i dzieciaki ze szkoły brzydzą się go. Wanda ma mamę, która ciągle ma do niej o coś pretensje, np. ''jak ty wyglądasz?!'',''nie garb się!''.
Ula słabo się uczy i nikt jej nie lubi. Kiedy na spotkaniu zauważyli jaskinię u podnóża wzgórza podeszli, żeby zobaczyć co tam jest. W jaskini było ciemno i z daleka nie było widać co jest w środku, więc weszli do jaskini. Przeszli kawałek i nagle poczuli narastające gorąco, lekki podmuch wiatru, i usłyszeli szum morza. Postanowili pójść dalej, bo stwierdzili, że mogli znaleźć jedną z wymyślonych przez siebie krain. Ciąg dalszy nastąpi...

wtorek, 23 grudnia 2014

Święta tuż-tuż


HEJ!


Dawno nic nie pisałam, ale to wszystko przez to przedświąteczne zamieszanie. W weekend byłam u dziadka, a w piątek dzień w szkole był wspaniały. Przyniosłam cukierki urodzinowe, pani od polskiego dostała swój ulubiony, były fajne jasełka, wszyscy byli dla siebie mili, była wigilia klasowa, dostałam kartę podarunkową do reserved ( w ramach prezentów, które sobie robiliśmy ) i ogólnie było super. Ubierałam też choinkę :). Życzę Wam wszystkim wesołych świąt! Teraz, żeby wprawić Was w świąteczny nastrój krótki opis.

Na dworze wiał chłodny wiatr. Ogień w piecu ogrzewał mieszkańców farmy Ciche Wiatry. Siedzieli całą rodziną przy stole i jedli barszcz. Dookoła roznosił się zapach cynamonu i jabłek. Dom oświetlały świece, na dworze prószył śnieg, panował miły przyjazny nastrój, łączący swą magią wszystkich mieszkańców Ziemi...

Zuzia

piątek, 19 grudnia 2014

Hej

HEJ!
Mam na imię Zuzia. Chodzę do piątej klasy szkoły podstawowej. Z przedmiotów  w szkole najbardziej lubię język polski ( zresztą pani od polskiego jest bardzo fajna, a w sumie to czy lubimy przedmiot, zależy też od nauczyciela). Lubię czytać książki i pisać opowiadania. Nie przepadam za matematyką i plastyką... Może i bym nawet lubiła plastykę, gdyby nie nauczycielka, która ciągle robi nam na złość... Mam też dwa patyczaki ( Robert i Kaja), chomika ( Pepsi) i psa (Rogera (czytaj: Rodżera), w skrócie: Dżulo). Jedną z wielu moich wad jest to, że kiedy piszę opowiadanie, to mam taki nastój jaki akurat mają moi bohaterowie. Kiedy pisałam bloga z opowiadaniami o Raven (wejdź w zakładkę "O mnie", blog ma tytuł Raven), byłam pesymistycznie nastawiona do życia, pisząc o jej siostrze, znów tryskam optymizmem... Kocham filmy... i słodycze! Pozdrawiam, wesołych świąt!
Zuzia